Ania i Paweł / ślub w katedrze w Pelplinie

Bardzo lubię słuchać historii miłości moich par. Czasem piszecie o tym już w pierwszych mailach, czasem ja zagaduję Was delikatnie podczas sesji narzeczeńskiej, innym razem dowiaduję się czegoś więcej, kiedy podczas przygotowań mama panny młodej przywoła jakąś zabawną historię. U Ani i Pawła ksiądz z humorem wspominał początki ich znajomości, bo  wszystko zaczęło się na pielgrzymce, a potem potoczyło bardzo szybko. Lubię te historie, bo każda jest zupełnie inna niż moja. Każdej słucham ze szczerym zainteresowaniem, bo to niesamowite jak przecinają się drogi dwójki ludzi, jak podejmujemy decyzje i definiujemy miłość.

Tego dnia, mimo końca kwietnia, w powietrzu czuć było gorące lato. Ślub miał miejsce w pięknej katedrze w Pelplinie – świątynia jest ogromna! Po ślubie moc życzeń i szalone taniec długo w noc. Warto wspomnieć, że muzykę zapewniał zespół z muzyką na żywo – Kapela Muzycznego Niepokoju. Nie jest łatwo znaleźć dobrą ekipę grającą na żywo, a oni zrobili na mnie ogromne wrażenie – świetny poziom muzyczny, zróżnicowany repertuar i zero obciachu.

Dziękuję Kochani, że mogłam Wam towarzyszyć w tym pięknym dniu, a że ta przygoda miała ciąg dalszy, to niebawem na stronie pojawią się też zdjęcia z pleneru w magicznym Rzymie!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *