Kameralny ślub w czasie pandemii

Ślub w czasie pandemii to nie lada wyzwanie. Zeszły rok mocno namieszał w planach zarówno Par jak i usługodawców, a roszady były czasem naprawdę dynamiczne i niespodziewane, czego przykładem jest ślub Ewy i Huberta. Pierwotnie miał się on odbyć na początku czerwca… 2021! Tak, dobrze czytacie – Ewa i Hubert w czasie, gdy większość osób przekładała termin ślubu na kolejny rok, przyspieszyli swoją ceremonią. Dwa razy zmieniali datę ślubu… Przynajmniej kilka osób stanęło tu na rzęsach, żeby to wszystko zgrać, zachować ekipę ślubną i nie zwariować. Ślub miał miejsce pod koniec października i kiedy wydawało się, że wszyscy oswoili się z myślą o kameralnej ceremonii w gdyńskim urzędzie stanu cywilnego i rodzinnym obiedzie, jak grom z jasnego nieba tydzień przed ślubem przyszła wiadomość o lockdownie i ograniczeniu liczby osób w urzędzie do pięciu (para młoda, świadkowie, fotograf, plus urzędnik). Nie wspominając o obowiązkowych maseczkach lub przyłbicach – zdjęcia w nich będą już zawsze przypominać o tych dziwnych czasach. Czy to popsuło komukolwiek nastrój? Może na chwilę – ale w dniu ślubu było już tylko dobrze, zaczynając od pogody, która jak na koniec października okazała się bardzo łaskawa. Przede wszystkim jednak, i mam nadzieję, że jest to widoczne na zdjęciach, była radość z tego dnia i z obecności najbliższych osób oraz celebrowanie najważniejszego – miłości! Ja czuję ogromną wdzięczność za to spotkanie. Mam też nadzieję, że jeśli jest w Was strach i obawy przed organizacją ślubu w pandemii, to zobaczycie, że nie jest to przeszkoda, która mogłaby powstrzymać świętowanie miłości właśnie 🙂

PS Zwierzęta na ślubie zawsze są (przeze mnie) mile widziane 🙂

ceremonia: Urząd Stanu Cywilnego w Gdyni
makijaż: Julia Można Subtelnie
bukiet: Narcyz Pracownia Florystyczna
restauracja: Oberża 86

Podobne wpisy

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *