Wiosenny ślub i wesele na leśnej polanie

Wiosna 2021, kumulacja niepewności przed lata moment mającym rozpocząć się sezonem ślubnym, przekładane (często po raz kolejny) terminy uroczystości, pozytywne wyniki testów wśród gości, restrykcje i obostrzenia zmieniające się z dnia na dzień. Maseczki i dystans stojące z definicji w kontrze do tego, czego chcemy w dniu ślubu – szerokich uśmiechów i bliskości z najważniejszymi ludźmi. To wszystko brzmi bardzo smutno, ciężko i katastrofalnie. I w tej wydawałoby się niesprzyjającej (delikatnie mówiąc) atmosferze Julka i Michał przygotowali plan A, B, C – i zapewne gdyby było trzeba, wykorzystaliby cały alfabet – i zorganizowali ślub idealnie pasujący dni nich. Było naturalnie, spontanicznie, była przepiękna, wzruszająca ceremonia u gdańskich dominikanów, był obiad dla rodziny na tarasie domu w środku kaszubskiego lasu, była kolacja dla przyjaciół na sąsiedniej polanie i tańce do rana pod namiotem. Czuję ogromną wdzięczność, że mogłam Julce i Michałowi towarzyszyć w tym dniu, że mogłam być tak blisko tej miłości i dobra. Żadna pandemia tego nie pokona.

makijaż i fryzura Julki: Wedding Art
makijaż mamy: Można Subtelnie
kwiaty: Flora Muzyka
suknia: Anna Kara / Arttrend
kościół: Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku
przyjęcie: polana w środku kaszubskiego lasu 🙂

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *